Wynajmować przez pięć lat studiów mieszkanie, czy też wziąć kredyt mieszkaniowy dla studenta? Przed takim dylematem stoi wielu rodziców, których dzieci wyfruwają do innych miast na studia. Dlaczego piszemy o rodzicach, skoro artykuł jest o kredytach mieszkaniowych dla studentów? Z prostego powodu: nie ma na rynku ofert kredytów mieszkaniowych dla studentów. Status studenta oznacza brak źródła stałych dochodów, a to oznacza brak zdolności kredytowej. Ale są rozwiązania, które do czasu uzyskania źródła stałych dochodów umożliwiają rozwiązanie tego problemu.
Studenci bez źródła stałych dochodów nie są w stanie samodzielnie uzyskać kredytu. Najprostszym rozwiązaniem w takiej sytuacji jest wzięcie kredytu wraz z rodzicami. Może to być potraktowane jako rozwiązanie przejściowe na okres do czasu usamodzielnienia się po studiach i rozpoczęciu pracy. Takie rozwiązanie jest często stosowane, ale warto zwrócić uwagę na kilka istotnych ograniczeń, jak i możliwości jakie ono daje.
Jeżeli rodzice przystępują do kredytu po to, aby bank na podstawie ich dochodów oceniał zdolność kredytową to z automatu stają się oni współkredytobiorcami wraz z dzieckiem, czyli studentem. Weryfikacja zdolności jest w tym wypadku całkowicie standardowa, zgodna z procedurami w danym banku.
Zwrócić jednak trzeba uwagę na wiek rodziców, gdyż to on determinuje długość okresu kredytowania. Standardem we wszystkich bankach jest, że do oceny zdolności przyjmowany jest wiek najstarszego z kredytobiorców przystępującego do kredytu. Jeżeli najstarsze z rodziców ma na przykład 45 lat to maksymalny możliwy okres kredytowania wyniesie w zależności od banku od 22 do 35 lat. Dłuższy okres kredytowania oznacza niższą ratę kredytu, a więc większą zdolność kredytową.
Nie wszyscy kredytobiorcy muszą być jednocześnie współwłaścicielami nieruchomości. Wiele banków dopuszcza w takiej sytuacji, aby tylko dziecko, które przecież nie ma dochodów, było samodzielnym właścicielem. Zastosowanie takiego rozwiązania umożliwia sprawniejsze „wypisanie” się rodziców z kredytu w momencie uzyskania samodzielnej zdolności kredytowej przez studenta.
Co oznacza wypisanie się z kredytu? Oznacza to po prostu złożenie w banku kredytującym, najlepiej po weryfikacji zdolności kredytowej, wniosku o odłączenie współkredytobiorców. Bank zweryfikuje zdolność kredytową pozostającej osoby i na tej podstawie wydaje decyzję. Może się zdarzyć, że bank będzie stwarzał w takiej sytuacji jakieś, często niezrozumiałe problemy. W takiej sytuacji zawsze skutecznym rozwiązaniem jest przeniesienie – zrefinansowanie kredytu do innego banku. Jeżeli student jest samodzielnym właścicielem nieruchomości odpadają wszelkie czynności i koszty związane ze zmianami własności w księdze wieczystej.
Aby to zweryfikować musimy spojrzeć na koszty wynajmu i porównać je z kosztami kredytu. Ceny wynajmu mieszkań zależą oczywiście od miejscowości, lokalizacji, współdzielenia mieszkania i wielu innych czynników. Kawalerkę można wynająć od mniej więcej 1 000 złotych w mniejszych miastach akademickich do ponad 2 000 złotych w Warszawie. Pokój w mieszkaniu wielopokojowym ze współdzieloną łazienką i kuchnią kosztuje w Warszawie od 1 000 złotych. Statystycznie możemy przyjąć, że koszt wynajmu mieszkania dla studenta to około 1 000 złotych miesięcznie. Czy zakup własnego mieszkania dla studenta się więc opłaca?
Obecnie średnie oprocentowanie kredytów przy wkładzie własnym na poziomie 10% to około 4,10%. Jeżeli założymy, że okres kredytowania wyniesie 25 lat, aby zmieścić się w racie w wysokości do 1 000 złotych maksymalnie możemy pożyczyć 187 000 złotych. To oznacza, że maksymalna wartość nieruchomości to 207 000 złotych. Czy za taką kwotę możemy kupić kawalerkę? Zdecydowanie tak i to nawet w Warszawie.
Takie rozwiązanie powoduje, że przez cały okres studiów koszt kredytu będzie się bilansował z nieponoszonymi kosztami wynajmu. Na koniec zostaje nam częściowo już spłacona nieruchomość, która co wielce prawdopodobne w tym okresie zyska na wartości. Można to więc traktować także jako lokatę kapitału.
Jedyny minus takiego rozwiązania to konieczność posiadania wkładu własnego w wysokości 10%. Wraz z kosztami okołokredytowymi trzeba być przygotowanym na wydatki w kwocie 25 000 – 30 000 złotych. Jeżeli Was stać na taki wydatek to jest to bardzo efektywne rozwiązanie.
Zobacz aktualny ranking najtańszych kredytów hipotecznych.