Kredyt hipoteczny za płace minimalną?
Cóż, odpowiedź niestety jest prosta i brzmi: jeżeli jesteś samotny to NIE. Dlaczego? Po prostu jedna osoba z dochodem minimalnym nie ma zdolności kredytowej.
Zdolność kredytowa to wyliczona możliwość obsługi swoich zobowiązań z uzyskiwanych dochodów. Dla przykładu rata kredytu w wysokości 100 000 złotych na okres 35 lat wyniesie ok. 500 złotych. Wydawać by się mogło więc, że uzyskując dochód o 1 134 złote wyższy od raty i nie mając żadnych innych zobowiązań, taką zdolność mamy. To nie jest jednak takie proste. Bank najpierw odliczy nam od dochodu minimalne koszty utrzymania nas i nieruchomości, które w zależności od banku dla jednej osoby wyniosą minimalnie 1 000 złotych. Po odjęciu tych kosztów pozostaje nam tzw. dochód dyspozycyjny, który powinien wynosić co najmniej 50% dochodu netto. W tym wypadku bez użycia kalkulatora możemy stwierdzić, że jest on niższy.
Jednak jeżeli do kredytu przystąpią dwie osoby i obie będą uzyskiwały dochód minimalny to zdolność się poprawia. Dlaczego? Choćby z tego powodu, że przyjęte przez banki koszty utrzymania i mieszkaniowe nie wzrosną dwukrotnie, tylko mniej. Regulacje wewnętrzne banków w różny sposób ustalają te koszty. Dla przykładu w banku Millennium minimalne koszty utrzymania dla jednej osoby wyniosą 686 złotych, a dla dwóch osób 1 212 złotych. Analogicznie koszty mieszkaniowe dla jednej osoby to 394 złote, a dla dwóch 573 złote. Podsumowując, dla jednej osoby łączne koszty to 1 080 złotych, a dla dwóch 1 785 złotych. Przy dwóch osobach zyskujemy więc 275 złotych dochodu dyspozycyjnego, a więc poprawia nam się do zdolność kredytowa.
Jak uzyskać kredyt hipoteczny przy niskich dochodach?
W takiej sytuacji, a więc uzyskiwania niskich dochodów znajdują się najczęściej młodzi ludzie, którzy wynajmują swoje pierwsze wspólne mieszkanie. Bardzo częstym, a wręcz popularnym rozwiązaniem, umożliwiającym wzięcie kredytu przez młode osoby bez zdolności jest przystąpienie do kredytu rodziców. W takiej sytuacji sumuje się dochody obu gospodarstw domowych oraz oczywiście koszty obu gospodarstw. Rozwiązanie takie nie oznacza, że rodzice stają się automatycznie także współwłaścicielami nieruchomości. W większości banków współwłaścicielami mogą być tylko dzieci, a rodzice stają się tylko współkredytobiorcami.
Jeżeli po jakimś czasie dochody młodych ludzi wzrosną na tyle, że będą mieli samodzielną zdolność, rodzice będą mogli się „wypisać” z kredytu. Takie rozwiązanie ma w zasadzie tylko jedno ograniczenie. Banki ustalając długość okresu kredytowania będą najczęściej brały pod uwagę wiek najstarszego kredytobiorcy. Tak więc, może się zdarzyć, że w bankach z niższym maksymalnym limitem wieku, dostępny okres kredytowania będzie krótszy niż standardowe 30 lat. To oczywiście powoduje, że wysokość raty może być nieco wyższa. Na szczęście na rynku są banki, w których można znaleźć limity wieku na poziomie 80 lat, rodzice nie muszą być współwłaścicielami nieruchomości i oferta cenowa jest na akceptowalnym poziomie.